KOLEJNA GRUPA W POZNAŃSKIEJ PALMIARNI

miniatura

Zbliżający się remont poznańskiej palmiarni przyspieszył naszą wyprawę. Ta oaza zieleni w centrum miasta Poznania w maju kończy 115 lat. Jak informuje dyrekcja palmiarni, kolejna przebudowa potrwa kilka lat i będzie ponownie dostępna dla zwiedzających w 2030 roku.

Dla wielu z nas była to pierwsza wyprawa w to cudowne miejsce. I zachwycił nas ten zielony relaks w Parku Wilsona. Z mapką pobraną w kasie, poruszaliśmy się ścieżką edukacyjną przez kilka stref klimatycznych, podziwiając różnorodną roślinność.

Nie sposób wymienić wszystkie gatunki roślin, jakie można tu podziwiać, bo jest ich kilka tysięcy. Rośliny są zadbane i jest im tu po prostu dobrze choć już ciasno. Ta dobra energia udzielała się i nam. Podczas wędrówki przysiadaliśmy na ławeczkach i podziwialiśmy majestatyczne okazy palm, kaktusów, bananowców, storczyków i innych zielonych piękności. W poznańskiej palmiarni są też zwierzęta z każdej strefy klimatycznej – płazy, gady, ryby i papugi.

Wielu przyrodniczych ciekawostek dowiedzieliśmy się od naszej przewodniczki. To ona pokazała nam ziarna kakaowca, kawy, pieprzu, cynamon, colę, bambus i strączki wanilii. Ba, dała nam posmakować, powąchać, dotknąć.

Naszą wyprawę zakończyliśmy w klimatycznej kawiarence „7 Kontynentów”. To był czas na ucztę dla naszego podniebienia – pyszne ciasta i aromatyczne napoje. Do domu wróciliśmy z roślinnymi pamiątkami zakupionymi w sklepiku na terenie palmiarni.